Łysiejące placki i małe guzki. Dermatologiczna Zagadka?

Witajcie. Próbowałem dopasować mój problem do tematów juz istniejących, ale nie wiem czy poruszane na tym forum problemy mają zastosowanie w naszym przypadku.
Zacznę od początku.
Pacjent : Mike (buldog angielski)
Wiek: 1rok
Geneza:
Wiosną tego roku zmieniliśmy Mike-owi po raz kolejny karme z uwagi na powtarzająca się biegunkę. Krótko po wiosennym zlocie zaczeliśmy stosować Husse łosoś z ryżem. Trudno powiedziec kiedy dokładnie to sie zaczeło, ale zauważyliśmy że Mike z boku na wysokości żeber ma miejsce które zaczyna łysieć. Postanowiliśmy pójść z tym do weta, który stwierdził, że jest to reakcja na ukąszenie owada. Ok. po miesiącu stwierdziliśmy że miejsce się powiekszyło i na skórze w okolicach łap ma również małe miejsca któe zaczynają łysieć. Karma wydawała nam się dobra bo pies nie miał po niej biegunki. Zmieniliśmy weta. Nowy wet stwierdził , że podejrzewa jakąs chorobę, ale trzeba pobrać zeskrobinę. Po badaniach ambulatoryjnych okazało się, że na próbkach pobranych z dwóch miejs nic nie ma. Przyznam że trochę nas to zbiło z tropu. Z naszych podejrzeń i obserwacji wynikało, że pies w tych miejscach sie drapie albo je wygryza. Zastanawialiśmy się czy z powodu swędzenia czy to jakaś rakcja na stres? W czerwcu byliśmy u moich rodziców, ledwo przyjechalismy Mike włożły łeb w kwiaty, wytarzał fafle w płatkach kwiatków i dostał jakijś alergii tak intensywnej że rozpdrapał sobie ryjek aż do krwi. Hydrocortyzon mojej ciotki astamtyczki pomógł i przestał sie drapać. We wrześniu zmieniliśmy karme na jagnięcine z ryżem tego samego producenta, gdyż podobno stosuje ja sie u psów z wrażliwym przewodem pokarmowym. Co ciekawe niektóre z miejsc łysiejących zaczeły zarastać ( raczej bez związku z zmianą karmy bo wcześniej było podobnie) niedługo po ich pojawieniu się. Miejsce najbarzdziej newralgiczne czyli to na wysokości żeber o średnicy ok. 3cm też zaczeło zarastać rzadkimi włosami. Jednak po jakimś czasie stwierdziliśmy, że włosy częściowo odrastają, a następnie znowu wypadają. Problem w tym, że od kilku dni pojawiły sie guzy pod skórą. Na poczatku był jeden albo dwa wielkosci ok. 3mm, ale z dnia na dzień ich liczba zaczęła sie podwajać w zastaraszającym tempie.
leczenie: W miejscach gdzie pies się drapał srosowaliśmy hydrocortyzon. Tam gdzie pojawiły się krosty, lub guzki stosowaliśmy Mupirox. Na odparzenia sudokrem. Całośc zdarzało nam się odkarzać Manusanem.
Stosowane karmy w kolejności :Royal, Orijen, Husse.
Dzisiaj odstawilismy karme w ogóle i testujemy żarcie gotowane. Kończą nam się pomysły, ratujcie bo weterynarzom już nie wierzymy. Oni sami nie wiedza co jest tym psom.

pozdrawiam

Comments

  • wstawcie zdjęcia będzie łatwiej (każdy może sobie inaczej to wyobrazić)
  • edited October 2011
    Proszę bardzo :
    Zaczerwienienie na pyszczku , gdzieś to już tutaj widziałem, szogun ma chyba podobne
    [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/968/362a9f4a58576cc5.jpg[/IMG][/URL]

    ][img=http://images40.fotosik.pl/1147/a79378c91d1830fc.jpg][/url] [url=www.fotosik.pl
    łapka[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1146/53a9f9d1ae4bb22c.jpg[/IMG][/URL] pierwsze wyłysiałe miejsce i to największe
    [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1156/fb52dbf5c7a66c5d.jpg[/IMG][/URL]
    ][img=http://images38.fotosik.pl/1146/b9115352beedd08e.jpg][/url]
    [url=www.fotosik.pl][img=http://images35.fotosik.pl/968/2efa427b552a3a7f.jpg][/url] [url=www.fotosik.pl]A tu mały guzik, który zaczął lekko krwawić:
  • edited October 2011
    Pierwsze dwa górne i ostatnie zdjęcie wygląda podobnie jak u mojej Antosi zakażenie skóry gronkowcem, nawet u mojej suni wyglądało gorzej, bo rozlały się zmiany na cały pyszczek i łapki, a także po pachami i częściowo pod brzuchem. Diagnozę postawiono nam dopiero po zeskrobinach pobranych chyba z sześciu różnych miejsc na skórze psa. Materiał poddano ocenie bakteriologicznej i mykologicznej (na obecność grzybów), oceniono również wyrwane pojedyncze włosy z miejsc chorobowych. Wcześniej mieliśmy różne diagnozy, niepotrzebne zmienianie karm i leczenie sterydami. Po kuracji antybiotykiem zgodnym z antybiogramem i kąpieli w Malasebie wszystko się uspokoiło.

    Natomiast te okrągłe wyłysienia na pozostałych zdjęciach nie mają żadnych cech zapalnych, przynajmniej ja nie widzę, może to zmiany o charakterze hormonalnym? nie wiem.

    Proponuję jeszcze raz pobrać dokładniej zeskrobiny.

    Pozdrawiam.
    :)
  • Ja też absolutnie namawiam na powtórne (dokładne) badanie zeskrobin w wielu kierunkach - nużeńca, grzybów, bakterii.
    Wiem, że w przypadku podejrzenia nużeńca wykonuje się nieraz zamiast zeskrobin biopsję skóry.

    I uważajcie z hydrocortizonem! Początkowo daje chwilową ulgę (działa przeciwzapalnie), ale nie usuwa przyczyny, a tylko objawy. A sterydy mają bardzo poważne skutki uboczne: nieodwracalnie niszczą włókna kolagenowe w skórze, powodując jej degradację, a po dłuższym stosowaniu występuje tzw. PZS (posterydowe zapalenie skóry).
    PZS bywa często poważniejsze od przypadłości, na którą zapisano steryd.
  • poprosiłam o zdjęcie z tego względu że podobnie jak wy czasami nie wierze już wetom wymyślają sami nie wiedzą a kasę ciągną. Czasami lepiej zaufać niejednemu forumowiczowi co miał podobny przypadek u swojego psa (my tak mieliśmy ze wrzodem na oku).
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Mikemu vel jebanerkowi :*
  • My wygladamy dokladnie tak samo! I leczymy sie na grzybice wykryta w zeskrobinach. Jutro kontrola.
  • Dzięki wszytskim za porady, wygląda na to że bez ponownego pobrania zeskrobin się nie obędzie :(
    Jak ktos ma jeszcze jakieś pomysły, to smiało pisać:)
    póki co vel jebaner nie traci animuszu ani ochoty ... do wiadomo czego :)
  • a ja bym proponowała zrobić badania pod kątem tarczycy, u mojego psa takie wyłysienia na pysku i po bokach brzucha były związane gospodarką hormonalną..
  • Tak mi kiedyś wtka powiedziała,że jeśli nie wiadomo co to trzeba sprawdzić tarczycę
  • Identyczne plamy wyleczyliśmy (i nigdy nie wróciły) mascią Bedicord G
  • edited October 2011
    Bedicort G jest lekiem złożonym z gentamycyny (antybiotyk) i betametazonu (STERYD!).
    Najpierw trzeba zdiagnozować!

    Ja tu tak ujadam na korytkosteroidowe leki, bo sama jestem ich ofiarą!
    Mam AZS i, początkowo, zapisując je mi niefrasobliwe, do długiego stosowania, nikt nie powiedział mi o ich dramatycznych skutkach ubocznych.
    Skutki lecznicze sterydów są co prawda spektakularne, ale krótkie! Dawki się zwiększa, żeby osiągnąć ten cudowny efekt, bo organizm, tkanki (w tym wypadku skóra) niezwykle szybko uodporniają się.
    Finał jest taki, że nie działają już nawet mocne dawki, a po odstawieniu zostaje się z koszmarnymi zmianami posterydowymi. I to jest dopiero dramat. Ja borykałam się z tym badziewiem posterydowym prawie dwa lata (w tym z niekontrolowanym tyciem po stosowaniu doustnych kortykosteroidów).
    W niektórych miejscach (górne powieki) moja skóra już nie powróci do przedsterydowego stanu i to nie ze względu na wiek.
  • Chcę powiedzieć, że te boczne wyłysienia o regularnych obrysach mogą rzeczywiście świadczyć o zaburzeniach gospodarki hormonalnej (zaburzona praca tarczycy), natomiast pozostałe zmiany muszą być dokładnie zbadane. Przypomniało mi się jeszcze, że u nas oprócz zeskrobin pobranych zewsząd, pani doktor jeszcze pobierała wymazy specjalną pałeczką. Powiem szczerze, że byłam pod wrażeniem. :)


  • mademoiselle_e said: a ja bym proponowała zrobić badania pod kątem tarczycy, u mojego psa takie wyłysienia na pysku i po bokach brzucha były związane gospodarką hormonalną..
    Za młody pies na problemy z tarczycą...
Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!