odparzenia pod ogonem

niestety pojawił nam się kolejny problem u Tadzia:( Pod jego ogonkiem, bardzo głęboko pojawiają się odparzenia, które się nie chcą goić i nieprzyjemnie pachną. Wet zalecił mycie dwa razy dziennie na przemian rumiankiem i korą dębu a następnie smarować to tribiotikiem. Problem polega na tym, że jak nam się uda zaleczyć w jednym miejscu to zaraz pojawia się to w drugim. dodam że odparzenia te nie są w okolicy odbytu.
Próbowaliśmy stosować jeszcze sudocrem i puder, ale również bez większego rezultatu. wiem, że to małego boli bo jak siedzi to dupkę ma w powietrzu.
coraz trudniej go również skłonić do przemywania odparzeń:( może macie jakieś inne sposoby??? może istnieje coś co zapobiegałoby powstawaniu tych odparzeń??? W sumie to nawet nie wiem co jest przyczyna tego:( przecież pieski się nie pocą pod ogonkiem.
«1

Comments

  • moim zdaniem to ta sama wilgoć co miedzy faldami na pyszczku które trzeba przemywać tak samo jest tam ta szpara jest dość ścisla a do tego dochodzą zanieczyszczenia z kupki i jakieś grzyby niestety mój antek tez bardzo nie lubi jak się dotyka jego ogonek wiec niestety chyba trzeba go do tego zmuszać a smakołyk wymaże złe wspomnienia wiec życzę powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia i buziaczki dla Tadzia bądz dzielny :*
  • edited September 2011
    polecam jeszcze temat o "kieszonce" pomiędzy ogonkiem a tyłkiem
    http://buldog-angielski.org.pl/discussion/579/zakrecony-ogonek-tzw.-kieszonka/p1
  • dokładnie - Marysio miał paskudne zapalenie. wet polecił wkładanie tampona w przestrzeń między ogonkiem a skórą pod ogonkiem, ale najlepiej sprawdził się polecony przez Klarę zastaw: Manusan + Sudokrem.
    Sam krem bez Manusanu niewiele by pewnie zdziałał
  • Ja znow slyszalam ze masci z cynkiem dla psow nie za bardzo, ale to nie byla opinia weta, tylko wieloletniej hodowczyni. Polecono mi linomag, podobno najdelikatniejszy z tych wszystkich dostepnych masci.
  • choleraa said: Ja znow slyszalam ze masci z cynkiem dla psow nie za bardzo, ale to nie byla opinia weta, tylko wieloletniej hodowczyni. Polecono mi linomag, podobno najdelikatniejszy z tych wszystkich dostepnych masci.
    Ja nie lubię Linomagu, bo jest bardzo tłusty, poza tym wydaje mi się, że skóra nie oddycha wtedy jak się napakuje tyle tłuszczu pod ogon, ja wierzę w Sudokrem jak już i powiem szczerze Penaten przy Sudokremie wysiada.
  • Nam się świetnie sprawdza Amiderm, który kupujemy u weta.
  • dziękuje wszystkim za rady, będziemy próbować waszych sposobów:)
  • My również mamy zestaw Manusan + Sudokrem :) Profilaktycznie co 2/3 dni przemywam Manusanem + Sudokrem. Szczególnie latem i codziennie wycieramy pupsko chusteczkami nawilżonymi dla dzieci :) Ramon ma "kieszonkę", przy stosowaniu naszego "zestawu" żadnych problemów nie mamy :)
  • Moze sprobujcie maki ziemniaczanej?swietnie sprawdza sie przy odparzeniach u dzieci.
  • ola said: Moze sprobujcie maki ziemniaczanej?swietnie sprawdza sie przy odparzeniach u dzieci.
    potwierdzam- mączka ziemniaczana u buldożków także się sprawdza :D no i kosztuje grosze:D
  • u nas doskonale sprawdza się zawsze zestaw Manusan ( 1:4 z wodą) oraz Sudokrem, który działa na wszelkie odparzenia- najlepszy również na fałdkę nosową i fafluty... polecamy z Dragonkiem
  • u nas sie mala faldka zakisila w to lato ale nie jakos tak strasznie tylkojakis gnoj sie zbieral tyko na niej premywalam husteczka da dupek niemowlecych nieperfumowanych potem na sucho i sudokrem 2x dziennie i kure zniklo po 2 , 3 dniach
  • U nas sprawdziła się tylko mąka ziemniaczana to cudowny lek. Zagoiło się bardzo szybko i teraz profilaktycznie używamy. Jak zasypię Samulce trochę więcej to ładnie wygląda taka biała pupcia... hi hi /:-)
  • Witam
    U nas sprawdziło się przemywanie rumiankiem i smarowanie Penaten kremem,ale zaczął się nam drugi problem z uszami często drapie się zakupiliśmy krople do czyszczenia uszów stosuje się to 2 razy w tygodniu ciekawe czy pomoże.
    Pozdr
    Piotr
  • Magda123 said: jak do tego doszlo??moze czyscie jej tam rozcienczonym mannusanem u mnie mannusan dziala cuda w takich sprawach naprawde.
    Nie wiem. Jednego dnia było czerwone, a następnego była tragedia :( Ponieważ do tego był kaszel i zaczerwienione gardło to myślę, że to jakieś ogólne osłabienie :(
  • my po każdej kupce wycierami upkę wilgotnymi custeczkami dla dzieci. zato jak Yogi miał problem z zapaleniem skóry ( zaatakowało grzbiet i okolice pod ogonkiem kąpaliśmy go przez tydzień codziennie hedelixem a po kąpieli miejsca gdzie było zapalenie suszyliśmy suszarką(tak vet zalecił, żeby nie chodził z mokrą sierścią). efekty były widoczne już po dwóch dniach.
  • ale gafa... nie hedelix(to syrop na kaszel :P) ale nazwa była bardzo podobna.
  • Bouli miał ropne zapalenie skóry od takich odparzeń i najpierw była jazda z czyszczeniem tego pod narkozą i gojeniem srebrem, a później dostalismy taki spray farbujący na czerwono, przy którym bardzo szybko się wygoiło. Żeby szło lepiej ogonek był ogolony i wet mówił, że jeśli w lecie coś by się paprało, to też proponuje ogolić lub chociaż przyciąć na krótka sierść na ogonku, żeby powietrze łatwiej mogło tam docierać. Jak wrócę do domu to podam nazwę tego preparatu.
  • No to u nas nie było aż tak źle. Co prawda Brendy darła się jak opętana kiedy tylko dotykałam ogonka, ale nie poddawaliśmy się i dziś rano wszystko wyglądało dobrze. Ładnie przyschło i już nie jest takie spuchnięte, i czerwone. W pewnym momencie nawet troche podkrwawiało, ale teraz już jest zdecydowanie lepiej. Myślę, że sytuacja została opanowana :)
  • Całe szczęście, bo u nas żeby to wszystko wyczyścić, było trzeba podać narkozę, bo nawet na głupim jasiu stękał i popiskiwał jak go wet dotykał. Najgorszy koszmar jaki z kiedykolwiek z psem przeżyłam :/
  • edited January 2012
    gosiuuunia87 said: Całe szczęście, bo u nas żeby to wszystko wyczyścić, było trzeba podać narkozę, bo nawet na głupim jasiu stękał i popiskiwał jak go wet dotykał. Najgorszy koszmar jaki z kiedykolwiek z psem przeżyłam :-/
    No to gratuluję odwagi! :O Sory Gosiuuuunia, ale się przeraziłam

    STANDARD PIELĘGNACJI BULDOSIOWEGO OGONKA

    Aby uniknąć odparzeń pod ogonem wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad:

    - zakupić płyn Mannusan i Sudokrem

    - rękawiczki lateksowe (konieczne w przypadku stanu zapalnego, bo mogą tam być bakterie)

    - Mannusan przed użyciem rozcieńczyć 1:10 na przegotowanej ostudzonej wodzie, może też być na początek mocniejsze stężenie

    - przy zaniedbanym odparzeniu przemywać codziennie roztworem Mannusanu używając do tego najlepiej waty, bo nie podrażni zaognionej skórki, potem przemywać 2-3 razy w tygodniu, w zależności od potrzeb

    - po przemyciu dobrze osuszyć papierowym ręcznikiem, bądź papierem toaletowym

    - następnie posmarować Sudokremem, ale nie napakować, bo się wszystko oślimaczy, tylko posmarować

    I to koniec, wystarczy, i koszty niewielkie, bo Mannusan butla wystarczy na rok, a duży Sudokrem tak samo. Oczywiście nie wszystkie buldogi wymagają takiej pielęgnacji pod ogonkiem jak wyżej, to wszystko zależy jaki ten ogonek jest, ale te psy, które mają ogonek szczątkowy, bądź gruby, gdzie powietrze nie dochodzi prawie w ogóle, to muszą mieć pielęgnowany ogonek regularnie.



  • ja pod ogonek wkładam tampon, wtedy trochę szybciej schnie i przewietrzy się. :"> trudno Sami też dziewczyna :>
  • a ja mam takie pytanie... jak Antosi nic się nie dzieje przy ogonku to mimo wszystko przemywać i smarować regularnie czy po prostu od czasu do czasu zerkać i przemyć w ramach higieny???
  • mademoiselle_e said: a ja mam takie pytanie... jak Antosi nic się nie dzieje przy ogonku to mimo wszystko przemywać i smarować regularnie czy po prostu od czasu do czasu zerkać i przemyć w ramach higieny???
    my absolutnie z tym kłopotu nie mamy :) więc wycieramy w razie konieczności jak ma brudną pupę po kupie :"> więc chyba Antosia ma tak samo jak Balou (choć tu bezproblemowo ;) ) :P :)
  • edited January 2012
    uff... to chociaż coś mamy zdrowego :)
    lepszy zdrowy ogonek niż nic \:D/
  • blockquote>mademoiselle_e said:
    a ja mam takie pytanie... jak Antosi nic się nie dzieje przy
    ogonku to mimo wszystko przemywać i smarować regularnie czy po prostu od czasu
    do czasu zerkać i przemyć w ramach higieny???


    Nam wetka kiedyś powiedziała, że im częściej się przy tym grzebie tym większe są później problemy :-?
  • Też uwazam, że jeśli coś jest zdrowe to nie ma co tam grzebać. Tak jest z fałdą Lufci, bo z ogonkiem nie mamy problemów. Warto kontrolować i w razie potrzeby interweniować :)
  • Po wyleczeniu Boulkowego ogonka wet powiedział żeby regularnie kontrolować, a po jakichś większych szaleństwach typu błoto, piasek itp. czyścić i zasmarować profilaktycznie i faktycznie od tamtej pory nic się nie dzieje :)
  • my po wyleczeniu pupy też tylko, jak wracamy ze spaceru, to wycieramy chusteczkami dla dzieci i jest ok :)
  • le Bannera po raz kolejny dopadło odparzenie pod ogonkiem ehh
    dwa lub trzy razy dziennie czyściłam mu miejsce pod ogonem manusanem+woda a następnie zmywałam czystą wodą i osuszałam papierem toaletowym.
    Spod ogona na waciku wyciągałam zlepioną sierść. W momencie czyszczenia tego miejsca i tym samym zagojenia się nie było już zlepionej sierści.
Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!