ANGELS EYES, gdzie kupić? Skutki uboczne? Opinie

Czy ktoś z Was będzie jakoś zamawiał/ściągał ze Stanów preparat ANGELS EYES na przebarwienia?
czy są jakieś polskie strony, przez które można go zamówić?
U nas dramat z fafelkami jest od miesiąca.. prawdziwy horror :(
«13456

Comments

  • Znalazłam na allegro :p
    Ale moze ktos z Was będzie go sciagał z USA? Czy jest taniej?
  • Ja właśnie ściagam z USA, akurat trafiłam na promocję i za opakowanie 240 gram płacę mniej niż 70 dolarów. O tyle teraz jest problem, żę już zamówiłam partię i przywiezie mi ja znajomy, który ma ograniczoną ilość miejsca w bagażu i już teraz kręcił trochę nosem na moją przesyłkę...
  • corniszonowa said:

    Czy ktoś z Was będzie jakoś zamawiał/ściągał ze Stanów preparat ANGELS EYES na przebarwienia?

    czy są jakieś polskie strony, przez które można go zamówić?

    U nas dramat z fafelkami jest od miesiąca.. prawdziwy horror

    Nie wiem czy Ania będzie brała dla leBusia, bo nie dała mi ostatecznej odpowiedzi w tym temacie http://www.buldog-angielski.org.pl/discussion/722/odsprzedam-preparat-angels

    Jeśli Ania zrezygnuje to sprawa jest dalej aktualna.



  • A może u dostawców z Polski też da się dogadać co do cen, przykładowo jakby więcej osób brało to można by wtedy cenę ponegocjować ;)
  • No właśnie, bo my też byśmy byli chętni. Ostatnio jest jakiś koszmar łezkowy u Tekili :(
  • edited August 2011
    Dzięki Kasia, byłam ciekawa jakie są tego ceny w USA :)
    Na allegro znalazłam za 75 g za 80 zł (+przesyłka), czyli trochę drożej...
    http://allegro.pl/angels-eyes-75g-natural-promocja-na-sierpien-80zl-i1741475577.html
    Na jak długo to 75 g mi starczy? czy zobaczę różnicę?
    Klara widziałam, że sprzedajesz i kupiła Ania, dlatego założyłam temat ;)
  • edited August 2011
    corniszonowa said: Klara widziałam, że sprzedajesz i kupiła Ania, dlatego założyłam temat ;)
    Tak, ale Ania nie powiedziała czy na 100% go bierze, dlatego tylko dla przypomnienia wrzuciłam informację, może teraz się Ania odezwie jak wróci z weekendu i ostatecznie to potwierdzi.

    Co do wydajności produktu, to powiem, że nam puszka 240g starczyła gdzieś na ok. miesiąc. Więc 75g nie opłaca Ci się w ogóle zważywszy na to, że dawka idzie na buldoga, a nie pudla miniaturowego. :-D ;-)

  • A ja mam inne pytanko. Klaro rozumiem, że te zacieki mimo zaprzestania podawania preparatu nie wróciły tak?
    Sama chciałam kupić na allegro, ale powiem wam że ta cena mnie przeraża. Jestem bardzo ciekawa jakby tak więcej osób chciało kupić, czy by nam dali jakiś rabat :-?
  • Właśnie, bo ja liczę, że raz podam (tzn np te 240 g) zacieki znikną i nie wrócą :D
  • edited August 2011
    Angel, Corniszonowa przebarwienia nie wróciły, a były nie tylko od łez (choć tu najbardziej), ale jeszcze na brodzie i trochę na łapkach. Antosia zjadła dwie puszki po 240g, ale chyba Pani Ewa od Maksiorka pisała, że u nich starczyła jedna puszka.
  • No ja właśnie mam na brodzie też i mnie to zaczyna irytować, bo ona taka piękna śnieżnobiała jest :P
    To co dogadujemy się ekipą i zamawiamy w kilka osób? Co myślicie?
  • Dokładnie! U nas starczyła 1 puszka 240 g. Skończyłam puszkę chyba pod koniec lutego i od tamtej pory na razie jest spokój - buziol bielutki. A Maksior zacieki miał straszliwe! Nie tylko w fałdach i pod oczami, ale też na podgardlu (od ślinienia się) i na łapkach (od lizania).

    Mnie przywiozła ze Stanów pani Danusia Czech. Wiem, że często zamawia z USA różne rzeczy - może spróbuj przez Nią.
  • Hmm no dobry pomysł Pani Ewo, dziękuję :* Ale fajnie by było wiedzieć czy ktoś też reflektuje?
  • No my też, tylko trzeba dowiedzieć się czy ktoś z forum ma możliwość ściągnięcia tego z USA...
  • edited August 2011
    corniszonowa said: No my też, tylko trzeba dowiedzieć się czy ktoś z forum ma możliwość ściągnięcia tego z USA...
    Ja bym się skontaktowała z Panią Danusią Czech i zapytała czy jest taka możliwość podpięcia się po jakieś jej zamówienie. Ale chciałabym wiedzieć ile osób by reflektowało, żebym nie zawaracała kobiecie dupci sto razy ;)) Jak na razie są 3 osóbki :D
  • Moi rodzice mieszkaja w USA, jesli ktos chce to kupic np na amazonie czy ebay'u to prosze bardzo, tylko problem jest w tym, że przesylki od rodzicow ja dostaje dopiero "jak sie nazbiera " czyli okolo 4 razy w roku. Chybaze komus by nie przeszkadzalo oplacenie kosztow przesylki do Polski. Jak sie trafi na taka promocje jak ja to i tak oszczednosc jest duza... na 2-ch paczkach po 240 gram oszczedza sie okolo 250 zł w porownaniu do cen na allegro.
  • Toro, a ile taka przesyłka kosztuje? Możesz się podowiadywać. Dzięki z góry :)
    Bo wiadomo, że jak będzie nas kilka osób to możemy rozłożyć kasę na te kilka osób i nie będzie to takie dotkliwe ;)
  • Przesyłka jest zależna od wagi. W firmie z ktorej uslug kozystaja moi rodzice przesylka lotnicza musi miec minimum 4 lbs i wtedy jest to koszt ok 20 dolarow.
  • Jak by ktos konkretnie potrafił okreslic ile by kosztowała taka porcja 240g to moze tez bedziemy chetni.
  • Na stronie Angels Eyes 240 g puszka kosztuje 132,50 USD.
    120 g kosztuje 71,50 USD, czyli 203 PLN.
    Na Allegro 120 g kosztuje 307 zł (z dostawą).

    http://www.angelseyesonline.com/order.cfm
  • edited August 2011
    Zobaczcie co na tym forum piszą o tym preparacie, szczególnie na drugiej stronie: http://www.konin.lm.pl/forum/viewtopic.php?t=645350&view=next&sid=e30b54727b6584d91953c0879dfdf31c

    Przyznam szczerze, że ja nie stosowałam preparatu kilka dni, tylko tak jak producent zaleca, u nas kuracja trwała ok.2,5 miesiąca. Ale teraz mam mieszane uczucia po tym co przeczytałam. Poza tym jeszcze jedno Wam powiem, że zauważam niepokojące przyciemnienie zacieków (bo Antosi łzy wypływają cały czas z powodu jej wady oczek). Jak syn znajdzie chwilę czasu, to wstawimy jakieś nowe zdjęcie Antołka.

    Na tym forum ktoś pisze o żelu do smarowania miejsc, gdzie płyną łzy, podobno łzy spływają po nim i nie tworzą się przebarwienia. Żel jest produkowany w Anglii, spróbuję się dowiedzieć o nim więcej i napiszę do rodziny w Anglii, tylko tam nie jest podana nazwa tego żelu, może ktoś coś słyszał na jego temat?


  • Klara u nas jest problem z tym, że te fafle się zaparzają :/ Łzy już mu nie spływają, zresztą jak miał entropium ładniej mu te łzowe fafle wyglądały.... Teraz skopało się wszystko chyba przez upały.
    No i pytanie, czy ten żel działa tylko na przebarwienia od łez?
  • Corniszonowa dowiem się. I jak nie dzisiaj to przez weekend zrobimy nowe zdjęcia Antołkowi i zobaczycie, że te miejsca już nie są tak jasne jak po kuracji, a jeszcze nie minął rok od tej drugiej puszki. :-?
  • No właśnie ja cały czas się zastanawiałam czy są jakieś skutki uboczne tego preparatu ....
  • edited August 2011
    Jest przecież temat z przebarwieniami od łez
    http://buldog-angielski.org.pl/discussion/138/przebarwienia-od-lez/p1
  • Kurcze Klara przeczytałam ten link,no i coz czyzby moja inuicja dobrze mi podpowiadała?ja od samego poczatku drazyłam temat skutkow ubocznych tego proszku,jakis podejrzany mi sie wydawał;)
  • edited August 2011
    W linku podane jest błędnie "tyrozyna". A tyrozyna, to związek organiczny - aminokwas.
    Substancją aktywną w Engels Eyes jest tylozyna, a konkretnie winian tylozyny (ang. Tylosin as Tartrate). To jest istotnie antybiotyk, stosowany wyłącznie w weterynarii, o szerokim spektrum. Niestety, na opakowaniu nie jest podane ile tego antybiotyku znajduje się w preparacie.
    Zgaduję jednak, że to stężenie nie może być duże, bo po 4 miesiącach kuracji oraz prawie pół roku od jej zakończenia, nie zauważyłam jakichkolwiek niepokojących objawów u Maksiora. Nie spadła mu też odporność, bo na nic mi się nie rozchorował (np. w tym czasie był na Zlocie). Jedynie przez pierwsze 2-3 dni podawania preparatu kupy były nieco luźniejsze, ale zaraz wszystko wróciło do twardej normy.

    Plamy były naprawdę sakramenckie i o dosyć specyficznym, kwaśnym zapaszku. Stosowałam absolutnie wszystko, o czym udało mi się dowiedzieć, wydałam na te wszystkie dynksy kupę kasy (wielokrotnie więcej niż kosztuje Engels Eyes) i przysięgam, że nie było nawet najmniejszego efektu!
    Plamy nie stały się nawet o ćwierć tonu jaśniejsze, cholera jasna i psiakrew!
    A po Engles Eyes zniknęły całkowicie!
  • Pani Ewo, to nas Pani uspokoiła. Ale na logikę, to jest tak jak Pani pisze, tego antybiotyku musi być mniejsze stężenie, i ten właśnie antybiotyk działa na drożdżaki czerwone, przynajmniej tak wynika z tłumaczenia tekstu. U nas nie było żadnych skutków ubocznych w czasie kuracji, a po niej no to jedynie ten guzek mastocytomy w lutym. Ale naprawdę nie wiem, czy to można z tym łączyć. Ja podobnie jak Pani wydałam krocie, i nie raz płakałam rzewnymi łzami jak jej czyściłam te zacieki, bo już mi ręce opadały, taki śliczny piesek i tak oszpecony, ludzie mi się nawet na spacerach pytali czemu ona ma takie pręgi brązowe na pysku, zresztą widzieliście na zdjęciach jak to u nas wyglądało koszmarnie.

    To co mnie niepokoi to fakt, że u nas przebarwienia chyba zaczynają wracać. Nie wiem jaki jest powód. Antosia jest po kuracji antybiotykowej, więc może spadek odporności. Po za tym przy chorobach o podłożu autoimmunologicznych dochodzi do różnych zaburzeń w organizmie, więc teraz to może w tym tkwi przyczyna. Bierze też sterydy. Naprawdę nie wiem, ale widzieliście cały czas na zdjęciach, które sukcesywnie wklejam do tematu Antosi, że nie miała żadnych przebarwień.

    Ostatnio też wyczytałam gdzieś na innych forach, że niektóre składniki karm mogą wpływać na przebarwienia skóry, i tak np. Beta Karoten może wpływać. Po cichu zastanawiam się też, że w tej karmie co Antosia jadła ostatnio są wyciągi ziołowe, m.in: wyciąg z łopianu i z czarnej porzeczki, ale nie wiem czy może to mieć wpływ na skórę?

    W każdym bądź razie my na razie nie będziemy nic dawać na przebarwienia, bo Antosia jest w trakcie leczenia, a uważam, że ze względu na obecność antybiotyku w tym preparacie, kuracja musi być przeprowadzona u zdrowego psa, w sensie nie zażywającego dodatkowych leków. Bo przecież Tylozyna, jako antybiotyk może wejść w niebezpieczną interakcję z innymi lekami, więc na wszelki wypadek na razie nie będziemy leczyć przebarwień.

    A tak to wygląda na dziś:

    http://img189.imageshack.us/img189/5070/dsc01181yw.jpg

Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!