łapy bąble i zaczerwienienie u buldoga

jak sobie radzicie z bąblami między opuszkami albo z zaczerwieniem łap od spodu?
balou napewno jest alergikiem i non stop co jakieś 3 dni wyłażą mu te okropne bąble... podchodzą one krwią potem się sąszy , następnie zaszuszają się...

probowałam już tyle, że aż strach...
naturalnie : panolog, triderm , kilku nazw pewnie nie pamiętam,
dezynfekujemy octenisept a obecnie psikamy cortavance.

co można jeszcze zastosować?
«1345

Comments

  • My smarowaliśmy otomaxem. To są krople do uszu ale mają fajny skład i Lufcia dobrze reaguje na nie. Były próby jeszcze z mupiroxem to maść dla ludzi, ale działał gorzej. Polecam też pigment kasztelański, piękny amarantowy.
  • ja proponuje zakupic w aptece mannusan, jest to mydlo hirurgiczne antybakteryjne i dezynfekujace, ja przemywam tym lapy i jak sie odparza latem pod ogoonkiem i u nas to pomaga koszt to ok 18zl
  • ja się zalamie :( wracam z pracy- a balou nie stawia prawej przedniej lapy ;( dotykam mu ta całą łóapę gdzie go boli, patrzę pod spód a tam ogromny napuchnięty bordowy burchel ;(
    tak go boli,ze wykrzywia łapke pod dziwnym kątem w ogole jej nie stawia...
    jak mu ulżyc????? przepłukałam mu abacilem(taki żółty płyn) , mąż wczesniej wymyl i popsikal advantage tj preparat p.świądowy i p. zapalny. co jeszcze mogę zrobić??? :( balou nie chce nawet chodzic :( kuleje bo nie opiera sie na tej łapie zaraz bede ryczec :(
  • edited February 2011
    Ten żółty płyn to chyba Rivanol, abacilu już nie ma na rynku...
    ja bym to popsikała Octeniseptem, zrobiła przymoczkę z Rivanolu i zabandażowała łapkę...Choć najlepiej by było naciąć ten bąbel, żeby się treść opróżniła...maść z antybiotykiem też by się przydała, nałożyć ją na gazik i zabandażować. Bactroban na przykład, ale musiała byś mieć na nią receptę.
  • edited February 2011
    fuu tak tkak rivanol dobrze klaro mowisz . rivanolem mu polałam.... ale mam tez taki antybiotyk trybiotyk czy jakos takos... moze to??? taki malusi jakby jednorazowki antybiotyku
  • To też możesz nałożyć, wpierw dobrze wymyj Rivanolem i nałóż gazik z antybiotykiem, zabandażuj potem nóżeczkę przecudną i niech się goi. Zadzwoń do weta odnośnie tego Bactrobanu, sama jestem ciekawa jego opinii, a wiem, że niektórzy ją stosują, choć to ludzka maść.
  • Klara mam triderm- maśc i mupirox.
    ktora lepsza? czy ktorąś zastosowac??
    mam tez octenisept ale boje sie ze on wyjdzie z siebie jak mu popsikam bo tam jest alhokol do dezynfekcji....
  • edited February 2011
    Nie wyjdzie z siebie popsikaj mu śmiało...trudno. Ja bym posmarowała Tridermem. Choć wydaje mi się, że Mupirox ma taką sama substancję czynną jak Bactroban, ale zaraz to sprawdzę...
    Aha, na forum studentów weterynarii polecają w tych sprawach Vagothyl: http://www.drogapozdrowie.pl/leki/l.2119.VAGOTHYL.html


    Już sprawdziłam ta sama substancja czynna, to może lepiej Mupirox.
  • dziekuje Ci Klaro za pomoc. przemylammu tym rivanolem raz jeszcze i posmarowalam tridermem zalozylam tez 3 skarpety. baloula na powrto zaczelo bolec bo biedak chce az lizac te skarpety :(
  • O Vagothylu pierwszy raz słyszę, ale czasem studenci weterynarii tez dużo wiedzą, zapytaj weta o to...
  • Przenoszę.


    spajk April 10
    IP: 46.112.139.20
    witam,kupiłem buldoczka kiedyś , dluzszy czas ma on obrzeki
    na lapkach przednich. Zamiejscowi lekarze eksperymentowali z lekami i
    oslabiali jego uklad odpornosciowy narazajac go na inne problemy
    zdrowotne.Czy ta dolegliwosc miala juz miejsce u innych psiakow i jak
    ja najlepiej zwalczyc ? Proszę o fachową pomoc
  • Przenoszę.

    Ulek 7:38AM
    IP: 89.75.94.137
    Czy możesz zrobić zdjęcie łapek?
  • Spajk zdjęcie wkleił jako swoje profilowe, więc przeklejam.
    http://buldog-angielski.org.pl/uploads/userpics/pQV03PZ3ZUQR5.jpg
  • Tak to dobrze znany nam problem. My chwilowo mamy spokój z tymi bąblami. Przypuszczam, że wiąże się to lepszą odpornością hrabiny. Często ,prawie codziennie ,kontrolujemy łapki i jeśli coś sie pojawi to smarujemy.
  • edited April 2011
    u nas pomaga i już takie wielkie nie wychodzą ale to w porę czyli jak tylko zaczyna sie tworzyc atakuję go PROTOPIC (maść na recepte dla ludzi-ale jak poprosisz weta napewno ci wypisze) i na zmianę tą maścią i sprayem (typowo dla psów u weta do kupienia) spray CORTAVANCE.
    naprawdę u nas dziala, jak zaatakujemy w porę to juz takie wielkie sie nie tworzą tylko raczej się juz zmieniszają czyli te preparaty chamują rozwój bombli.
    niestety cena dość wysoka, acz starcza na około pół roku :) protopic to ok.60 zł, advantage okolo 70 zł.
  • Ojej, boroczek...Przy dużym bąblu, trzeba go naciąć i opróżnić, a potem przemywać te miejsca rozcieńczonym 1:10 roztworem Manusanu ( rozcieńcza się go na ostudzonej przegotowanej wodzie ), można robić przymoczki z Riwanolu, no i oczywiście maść z antybiotykiem np. Bactroban, opatrunek i skarpetki, żeby maluch dodatkowo nie wylizywał tych miejsc. I coś na uodpornienie, ale jeśli coś brał jak piszesz, to nie można z tymi preparatami szaleć do przesady, organizm też musi poradzić sam. Takim sprawdzonym preparatem jest Immunodol.


    A czy ktoś z Was zastosował lub pytał lekarza o Vagothyl? Jakiś czas temu wyczytałam to na forum studentów weterynarii i nawet gdzieś wyżej zamieściłam. Jak będę teraz z Antołkiem u lekarza to zapytam z ciekawości.
  • edited April 2011
    Klaro wlasnie u nas wet powiedzial,zeby absolutnie nic nie nacinac. po pierwsze psa bedzie to bardziej boleć, po drugie moze sie zakazic rana, jak ma peknąc to samo pęknie-najczęściej u nas w nocy- przed nocą psikam mu jesli się sączy octaniseptem(dezynfekcja) a potem Cortavance (p.zapalny i p.świądowy) jak się nie sączy to wtedy moze byc protopic.
    no w kazdym razie jak samo pęknie to przynajmniej rano juz jest w miare zagojone.
  • Ja bym też nie nacinała.. Cokolwiek tam będzie przy odpowiednim leczeniu powinno się wchłonąć. A przynajmniej nie dojdzie do zakażenia, tym bardziej, że to jest na łapkach. Jeśli nie wiemy na 100% że to alergia, można pobrać treść z bąbelka i dać do zbadania... Znajoma miała to samo u psa ( nie buldoga co prawda) i tez myślała że to alergia... Leczyli go sterydami i bez skutku... Dopiero po dłuższym czasie okazało się że to jakieś czyraki czy inne cuda i niepotrzebnie go faszerowali sterydami...
  • edited April 2011
    Nacina się wtedy, kiedy jest bardzo duży ten bąbel, żeby nie doszło do infekcji to opróżnia się go z tej treści...Ale może teraz robi się inaczej, a jeśli się nie wchłonie tylko zropieje? Chyba, że pęknie samoistnie, to wtedy dezynfekcja i antybiotyk, tak jak piszecie...
  • Kalro u nas to jest tak,ze albo się samoistnie wchłania albo sam pęka w nocy zawsze , nie raz się sączy co jest nieuniknione, ale przy częstotliwosci psikania i samoroania tymi specyfikami tkore wyzej wymienilam nigdy na szczescie do zakazenia nie doszlo. a dodam,ze u nas byl okres gdzie takie wlasnie tej wielkosci bąble pojawiały się z częstotliwością co 3 dni :( odkąd jednak atakujemy tymi preparatami o ktorych wyzej mowa - i nie naruszam ich, tylko one albo same sie zmniejsza albo jesli juz wyrosną to pękaja same. poki co musę powiedzieć ze te dwa preparaty jakos sobie radzą i do takich wielkosci bąble nie rosną. na szczęscie.
  • Lufcia raz miała nacinany bąbel u weta, który chciał zobaczyć co jest w środku. Po oględzinach powiedział, że więcej nie będziemy tego robić tylko smarować. Metodą prób i błędów doszliśmy do tego co jest skuteczne.
  • edited April 2011
    Boże co trzy dni mówisz Magda to masakra, rzeczywiście to nie ma sensu nacinać...mój Antołek na szczęście tego nie ma, ale poprzednia sunia miała w swoim życiu może ze trzy razy taki bąbel, przyznam się szczerze, że ja jej to opracowałam sama, ale co 3 dni, jeju mój Balousiek, jak go to musi boleć...
  • Mi chodziło o nacinanie samemu.. (żeby sterylnie było po prostu) A ropa to po prostu oznaka zapalenia.. I ona też powinna się mimo wszystko wchłonąć przy leczeniu. No chyba że faktycznie jest bardzo duży... Jak pęknie bąbelek wtedy najlepiej działać preparatami wysuszającymi. Nie pamiętam nazwy, ale jest w małych saszetkach taki żółty. Kiedyś go dostałam po zrobieniu kolczyka w pępku właśnie żeby wysuszyć rankę hihi :P
  • Już wiem - nazywa się DERMATOL
  • edited April 2011
    - octanisept (dezynfekujący spray- w aptece bez recepty)-dezynfekcja gdy juz bąbel bardzo nabrzmialy przed pęknieciem i po peknieciu
    - protopic (maść w aptece na recepte)- bardzo silna i w koncu bardzo skuteczna maść na to paskudztwo - działa!!! ale trzeba od razu reagowac jak się tylko zaczyna pojawiać (dwa razy dziennie)
    - cortavance (spray dla zwierząt frmy virbac) - przeci zapalny spray do skóry dla zwierząt, przeciw świądowy (chyba lekko przecwbólowy bo baloul nie tyka juz ich po popsikaniu)
    i na kladamy skarpetke na taką łapinde.
    u nas wychodzą bąble na 3 łapach :(
  • Biedaczek :-(
  • Boże jaki biedny:(
  • u nas bąble wyglądały o tak :
    [URL=www.fotosik.pl][img]http://images45.fotosik.pl/311/7e47f3047d71241f.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images46.fotosik.pl/310/68e3a7fbc54cee94.jpg[/img][/URL]
    ale musze przyznac że w końcu działa protopic, poza tym jakoś latem jak jest sucho i podłoże nie jest wilgotne to wychodzą zdecydowanie rzadziej :)
    no i jeszcze raz powtórzę - działa protopic jako jedyny lek reszta to pomoc dla protopicu wyżej opisana
  • Nie będe zakładać nowego tematu, bo pośrednio się wiąże. Po bąblu na tylnej łapie została Lufci lużniejsza skóra i odparzyło się tam. Wypatrzyła to moja wetka kiedy poszłam po tabletki na robaki. To się nazywa przegląd. Nie wiedziałam, ze przestrzenie międzypalcowe mogą sie odparzyć. U Lufci te odparzenia sie pojawiają teraz tez na przednich łapkach. Zasypujemy alantanem. Może ta pogoda ciepła i wilgotna jest przyczyna?
  • a u nas dziwne ale latem mniej problemow z bąblami mamy i nie są ak częste
    natomiast prawdą jest że wmiejscach po bąbach balou ma właśnie taką zwiotczałą skórę :( i ona fatycznie się ślimaczy
Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!