przebarwienia np. od łez / brunatne zacieki

1235»

Comments

  • Wklejam ze swojego posta sprzed 3 lat:

    (...)Zacieki to całkiem co innego. Na ich powstawanie wpływa porfiryna.
    Kiedy na skutek naturalnych procesów zachodzących w organizmie, zużyte czerwone krwinki są z niego usuwane, jeden z produktów ich rozpadu, substancja biochemiczna zwana właśnie porfiryną, uwalnia się do krwiobiegu. Stamtąd usuwana jest głównie wraz z żółcią, poprzez układ wydalniczy.
    Niestety, u psów znaczna część porfiryny usuwana jest wraz z łzami, śliną i moczem.
    Porfiryna jest związkiem biochemicznym zawierającym duże ilości żelaza, którego związki odpowiadają za brunatnoczerwone zabarwienie skóry i sierści.
    Efekty nadprodukcji porfiryny widoczne są głównie u psów o jasnej barwie sierści.
    Nadprodukcja może być spowodowana stresem, toczącym się procesem chorobowym, ale także uwarunkowana genetycznie.(...)

  • Witam,

    My, po przeczytaniu Waszych sugestii na forum zmieniliśmy naszemu 18 miesięcznemu buldosiowi karmę na Acana Grasslands 2 miesiące temu i poważny problem zacieków przy oczkach, w faldce nosowej i bąbli/przebarwień między lapkami oraz sączących się alergicznych ranek na karku całkowicie zniknął. Dodam, że wszystkie dodatkowe przysmaki jakie mu dajemy również, podobnie jak ta karma, nie zawierają zbóż. Sierść też jest po niej bardzo błyszcząca i miękka. Polecam taki sposób, mam nadzieję, że sprawdzi się u nas na stałe. Choć karma jest droga, uważam, że to lepsze niż chemia.

    Mordkę i fałdki dalej przemywam codziennie albo wodą z manusanem, albo z 'mydłem bez mydla' do twarzy dla ludzi alergików, też się sprawdza jak zabraknie manusanu. Przy dużych zaciekach nizoral się sprawdzi, dobrze leczy fałdki. Mąkę kukurydzianą tez polecam, u nas jeszcze sprawdziła się przeciwgrzbiczna zasypka do stóp na zaczerwienieniach na przednich łapkach (znajdziecie w aptece), choć czasami podrazniała faldkę nosową, także polecam na buldosiowe stopy :)

    Mam nadzieję, że to się przyda :)
  • edited January 2014
    @corniszonowa Dzięki
  • A moze ktos podac nazwe lub jakiegos linka do tych chusteczek?
  • Charlie said: A moze ktos podac nazwe lub jakiegos linka do tych chusteczek?
    Możesz używać jakichkolwiek chusteczek :)
    Tu chodzi po prostu o utrzymanie czystości i jak przemywasz to nie dopuszczasz do rozwoju bakterii, które odpowiadają za ten brunatny kolor ;)
  • edited April 2014
    ahaaaaa.....no to my codziennie uzywamy takich wilgotnych chusteczek i potem do sucha normalna chusteczka i faldy tak czy siak sa brunatne, ale przynajmniej czyste i suche. ktos wyzej napisal ze pomogly rozjasnic faldy wiec myslalem ze to chusteczki z jakims srodkiem specjalnym.
    Fakt jest taki ze nasz Czarek ma czyste faldy, nie ma problemu z zadnymi bakteriami, faldy nie smierdza, ale czesto sa bardzo mokre po zabawie czy intensywnych spacerach. Gadalem wczoraj z wetem to powiedzial ze to nie sa niedrozne kanaliki bo wtedy bysmy napewno zauwazyli wyjatkowo duzy wyciek lez. U nas jedna falda jest sporo grubsza od drugiej i czesto podraznia oko,przez co ono wiecej lzawi,odkąd Czarka mamy to w tej faldzie bylo gorzej. Ale czekamy az glowa do konca urosnie i moze to sie jakos ulozy,a jak nie to ma byc jakis drobny zabieg zwężenia tej faldy.

    Dlatego chyba jedyne co nam pomoze to AE, bo lzy tak czy siak beda lecialy ale przynajmniej porfiryna nie bedzie ich zabarwiac.
  • Mój Migulek jest bielutki, więc bardzo widać te brunatne zacieki. Dostaliśmy od weta jakiś preparaty w pojemniczku bez nazwy, ale niestety nie pomogło i na dodatek podrażniało oczy. Do tej pory wpada w panikę jak zobaczy wacik. W internecie znalazłam "preparat do usuwania przebarwień" Super Beno "skutecznie eliminuje zacieki wokół oczu oraz przebarwienia w okolicy pyska i łap". Używamy od tygodnia dwa razy dziennie i zrobiły się z brunatnych bladoróżowe. Pozdrawiam.
  • edited October 2014
    u nas na razie nic nie pomaga - ani manusan ( doszlo do wersju juz zupelnie nie rozpuszczonej w wodzie) ani zmiana karmy, ani chusteczki mokre, ani chusteczki suche, ani zwykla woda, ani utleniona woda, nizoral tylko doraznie jak sie juz wszystko slimaczy.
    Maksymalnie co nam sie udalo uzyskac to brak podraznien na skorze, co juz samo w sobie jest sukcesem. Ale przebarwienia zostaja i nie chca zniknac... :(
  • U nas po tygodniu używania Sudocremu widać bardzo dużą różnicę !
    Pomaga Rose i przebarwienie powoli znika :X ;-)
  • U nas niestety duże zacieki mimo codziennego przemywania borasolem. Jak smaruję fałdki sudocremem to jest ciut lepiej ale nie znikają. Ostatnio Bolo po spacerze obtarł sobie jajka ( przed spacerem mu wszystko przemyłam chusteczką dla dzieci) a po spacerze już zapomniałam w nocy nie mógł spać i rano zobaczyłam brzydką ranę :( już zagojona- pomógł manusan i sudocrem a teraz w tym miejscu również zrobiła się brunatna plama. We wszystkich ciasnych szczelinach zbiegają sie bakterkie dlatego trzeba to przemywać i odkażać, a szczerze mówiąc nie bardzo wierzę w zmianę karmy i znikanie zacieków. Marzy mi się taki efekt jak ma Jasmin ale u nas chusteczki nie robią szału.
  • A stosowaliście może hexoderm+nizoral? U nas były niesamowite zacieki, prawie czarne mieliśmy.
  • a ja kupiłam ostatnio rewelacyjne waciki:

    http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=11745

    Przestało się tak babrać w faflunach. Ja później jeszcze wycieram do sucha ręcznikiem papierowym. Zaczynamy właśnie 2-gie opakowanie. Przedtem mieliśmy straszne problemy z zaciekami, a do tego Maniur nie lubi mycia manusanem,. A żeby już posmarować sudocremem, to trzeba było psa wyciągać z każdej dostępnej dziury na mieszkaniu i się wcześniej za nim nalatać.
  • http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=11745 Czym one są nasączone? Naprawdę działają? Nie uczulają Maniusia?
  • Miałam te płatki, ale u nas totalnie nie działało :(
  • galarka said:
    Przestało się tak babrać w faflunach. Ja później jeszcze wycieram do sucha ręcznikiem papierowym. Zaczynamy właśnie 2-gie opakowanie. Przedtem mieliśmy straszne problemy z zaciekami, a do tego Maniur nie lubi mycia manusanem,. A żeby już posmarować sudocremem, to trzeba było psa wyciągać z każdej dostępnej dziury na mieszkaniu i się wcześniej za nim nalatać.
    U nas podobnie. Przed rozcieńczonym manusanem Ray ucieka, smarowania nie lubi (alantan/sudocrem).

    Przeczytałam tu tydzień temu, że rumianek pomoże. I u nas pomógł. Już widać zmiany. Dzięki za radę :)

  • czytałam komentarze na amazonie i połowa kupujących jest zadowolonych, a połowa rozczarowanych....

    http://www.amazon.com/Excel-Tear-Stain-Remover-90-Count/product-reviews/B000FPM80A/ref=cm_cr_pr_btm_link_3?sortBy=helpful&reviewerType=all_reviews&formatType=all_formats&filterByStar=all_stars&pageNumber=3
    Dilomaniacy said: Nie uczulają Maniusia?
    tego też się bałam, że go uczulą, bo on na takie specyfiki od razu reaguje (obroża na kleszcze - miał łysą szyję po 3 dniach), był nawet uczulony na miskę chromowaną. ~X( a po tym nic się nie dzieje.

    ps. mogę mu przemywać fafluny, jak śpi. \:D/ nie przeszkadzają mu w ogóle.....
    Angel said: Miałam te płatki, ale u nas totalnie nie działało
    my nie jesteśmy biali, więc u nas te zacieki nie są aż tak widoczne. Fakt, że zacieki nadal są, ale nie są takie brunatne. A mnie najbardziej zależało, żeby się tam tak "nie psuło" i było w miarę sucho - wiem, że nigdy nie będzie, ale zbliżenie się do ideału jest już dla mnie sukcesem.. ;)
  • składniki: Label states: Water, boric acid, potassium chloride, zinc sulfate, sodium borate, methyl paraben, propyl paraben and camphor.
  • galarka said: składniki: Label states: Water, boric acid, potassium chloride, zinc sulfate, sodium borate, methyl paraben, propyl paraben and camphor.
    Dzięki. Chyba spróbujemy...
  • ola
    edited June 2015
    Guliwer też kiedyś miał zacieki w faldach a teraz ich nie ma,nic specjalnego nie zrobiliśmy. Wydaje mi się że to też kwestia dobrania karmy i nie przesadzać z higieną,ja tylko pilnuje żeby miał sucho w faldach i wycieramy pysk po piciu. Ostatnio oglądałam star fotki grubego i na tych co miał ok 2lat to nawet białe futro wpadalo w lekki róż ,żółć a teraz jest bielusie jak śnieg i nie mam pojęcia od czego;) Zaczynam podejrzewać że nadmierna higiena szkodzi buldogom,jak Guli jeździł na wystawy to był kapany nawet raz w miesiącu i inne cuda się działy a teraz jak jest "na emeryturze" to daliśmy mu spokój i jego wygląd paradoksalnie się poprawił.
    Tych chusteczek clx wipes uzywalismy kiedyś i dobrze działały ale gruby ich nie lubił.
Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!