przebarwienia np. od łez / brunatne zacieki

245

Comments

  • ale już dawno nic mu się tam nic nie dzieje - przy każdej wizycie nasza wetka mu tam zagląda i się zachwyca że z takiego syfu teraz tak ładnie i sucha ma w fałdce ;)
  • Czy ktos zna moze dokładny skład tego preparatu? i skutki uboczne? wpływ np na watrobe czy zoładek?
  • eturek1 powiedziala:
    Aha, pierwsze dwa dni mial lekkie rozwolnienie. Teraz kupa jest znów OK! :D
    Jeśli chodzi o jakieś działanie uboczne to u nas nie było, aczkolwiek nie chce jeść tego z suchą karmą, więc zawsze muszę coś pokombinować, namoczyć karmę i coś dorzucić na przynętę... :-D
    Pierwsze efekty zaczęłam obserwować już po tygodniu...

  • edited December 2010
    Ola tu dokładniejszy opis, podano skład i działanie, przejrzałam dziesiątki for, nikt nic nie pisze o skutkach ubocznych tego preparatu, a głównie stosują go właściciele bischonów i innych białych stworzeń... http://translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.botanicaldog.com/proddetail.php?prod=angelseyes
  • Tu opis wprawdzie tłumaczenie jest straszne, ale idzie coś zrozumieć... http://bichon-frise.pl/pielegnacja-psow/
  • edited June 2011
    U nas Arni miał straszne zacieki (czysta rdza) mimo, że miał przemywane codziennie okolice oczu. Próbowałam wielu kosmetyków i sposobów zapobiegających przebarwieniom (m.in. manusan i nizoral i jeszcze wiele innych), no ale wreszcie okazało się, że miał grudkowe zapalenie trzeciej powieki (ponoć przenosi się to wirusowo) dostał maść DETREOMYCYNĘ, grudki zniknęły a zacieki dalej były, więc dalej testowałam różne preparaty i w końcu trafiłam na taki co całkowicie wyeliminował ten problem, a mianowicie płyn do przemywania okolic oczu z serii dr Seidla http://www.fionka.pl/inde...99ffc875032d8e1

    U nas odniósł taki sam skutek jak preparat Angel Eyes u Klary :)

    Do tego jest nie drogi, a już po zużyciu 3/4 buteleczki były widoczne duże efekty. Na początku myłam tym płynem 2X dziennie i smarowałam cieniutką warstwę penatenu w kremie, później raz dziennie, a teraz to tylko jak już widzę, że ma troszkę zabrudzone to zwilżonym tym płynem wacikiem tylko przecieram i jest ok.
  • u nas też zaczęły się zacieki w zasadzie po 1 stronie tej białej, mało tego Bandziora to chyba swędzi i denerwuje bo często jak mu łza poleci to zaczyna drapać i czasem umie się solidnie drapnąć ja oczywiście zaraz wpadam w panikę i nie pozwalam mu drapać tych okolic, sudokrem u nas jakoś nie skutkuje, krople do oczu też się nie sprawdziły wycieramy z Sebą parę razy dziennie chusteczkami dla dzieci i później suchymi już mi ręce opadają
  • nie wiem jak u was ale Bandziorowi te zacieki śmierdzą, krople do oczu nie dały rezultatu może mi ktoś coś poradzić?
  • edited June 2011
    no jak śmierdzą to znaczy, że masz tam grzybki już,albo inny stan zapalny. nie wiem czy to nie trzeba do weta się wybrać żeby jakąś maść mu dał, ale spróbuj to przemyć nizoralem. Przemyj wodą, potem weź trochę nizoralu, najlepiej na patyczek higieniczny (sprawdzony przeze mnie sposób), i wymyj do dokładnie, aż się spieni ten szampon, zostaw na 10', zmyj to wodą dokładnie, a potem osusz dokładnie chusteczką higieniczną. Myślę,że jeśli to nie jest jakieś zaognione to już po pierwszym razie będziesz widzieć znaczną różnicę ;) a możesz to stosować 2-3 razy w tygodniu ;) polecił mi to wet więc krzywdy żadnej mu tym zabiegiem nie zrobisz, a na pewno te zacieki będą lepiej wyglądać, a jak to nic nie da to marsz do weta ;)
  • edited August 2011
    Dziewczyny, znalazłam taki produkt, podobno NOWOŚĆ, bez antybiotyku, są chusteczki i proszek, znacie to? Czy ktoś stosował, oczywiście ceny pewnie są różne od gramatury, ale tego proszku wystarczy dodać szczyptę do karmy!

    http://www.amberhouse.pl/happytailseye-pack-eyepads-eyemunity-produkt-problem-zaciekami-oczyma-zestaw-p-11325.html
  • my na fałdki używamy Malaseb i stan fałdek jest dużo lepszy niż na początku, aczkolwiek wciąż są brunatne plamy #:-s
  • Przeklejam z tematu o Gibsonie.

    Martucha August 19
    IP: 31.6.243.85
    U nas Arni miał takie straszne zacieki
    <img src="http://img12.imageshack.us/img12/5329/obraz079r.jpg"
    Pojechałam do weta okazało się, że ma grudkowe zapalenie trzeciej powieki (wet powiedział, że to jest wirusowe), dostaliśmy maść o ile dobrze pamiętam DETREOMYCYNE, stosowaliśmy ją ok 7 dni, okolice oczu jednak były dalej brunatno-brązowe, więc kupiłam preparat do przemywania okolic oczu http://www.kar-ma.pl/dr.seidla-dr.seidla-plyn-do-przemywania-okolic-oczu-dla-psow-i-kotow-70ml-o_l_2012.html (z drugiej strony opakowania jest narysowany kot;)
    Myłam tym preparatem Arnusiowe oczęta przez ok 2 tyg 3 razy dziennie i przez pierwsze dwa tyg bardzo często mu wycierałam oczy suchym wacikiem i do tego codziennie na noc bardzo cieniutka warstwa PENATENU, później już myłam tylko dwa razy dziennie;) ja pierwsze efekty zauważyłam już po 2 tyg, kiedy to nagle zacieki zaczęły się robić różowe, potem blado różowe, a teraz Arnoldo wygląda tak <img src="http://img263.imageshack.us/img263/7553/obraz003wc.jpg"
    http://img689.imageshack.us/img689/6493/obraz001jf.jpg

    Zdjęcia trochę niewyraźne,bo królewicz poprostu nie miał na nie ochoty :)

    W chwili obecnej przemywam mu oczy jak widzę, że mu się już lekko zabrudziły i póki zacieki nie powracają (to jest ok. 3 mies. od zastosowania preparatu) Dodam tylko, że wcześniej próbowałam przeróżnych preparatów, droższych i tańszych i dopiero w naszym przypadku pomógł niedrogi płyn z serii dr Seidla :)
  • piękne fąfelki ma Arnoldzik,
    ja uwazam, że 50% przypadków naszych bulw ma problemy z faflami i zaciekami przez problemy z oczami- najczęsściej coś z okiem jest niewporządku np grudkowe zapalenie trzeciej powieki albo entropium czy dwurzędowość rzęs i wówczas oko nieustannie łzawi
    a jeśli pies ma którąś z tych przypadłości utrzymanie fąfelków w takim stanie jak ma Arnoldzik graniczy wręcz z cudem
  • edited October 2011
    Przeniesione z tematu o nużycy.

    corniszonowa October 20
    IP: 195.177.210.80Posts: 3,043

    edka said: mam nadzieję przy okazji że znajdzie się złoty środek na śmierdzące łzy bo są naprawdę bardzo intensywne

    Edka, łzawienie może być spowodowane m.in. entropium ( http://buldog-angielski.org.pl/discussion/58/entropium#Item_22 ) oraz wrzodem ( http://buldog-angielski.org.pl/discussion/29/wrzod-na-oku-#Item_28 )

    ####

    Klara October 20
    IP: 89.79.115.233Posts: 2,513

    Przy tak intensywnym łzawieniu oczka powinien zobaczyć okulista, bo tak jak napisała powyżej Corniszonowa może to być spowodowane jakąś wadą.

    ####

    edka 10:57AM
    IP: 212.244.191.13Posts: 314
    łzawienie nie jest intensywne, nawet same zacieki są w zasadzie minimalne wcale by mi i jemu to nie przeszkadzało tylko okropnie śmierdzi nie mam pojęcia dlaczego, każdy wet mówi że łzy utykają między faflami i sobie kisną?... i efekt jest jaki jest, miałam parę buldogów w domu z mega zaciekami i ani 1 tak nie śmierdziało to
  • edited October 2011
    Lecze Padinia na oczko odkąd pamiętam i jeszcze się nie spotkałam z dobrą diagnozą. Ale widzę że to faktycznie może być to grudkowe zapalenie trzeciej powieki. Oczko jest różowe-białko a z tego co czytałam ta choroba ma inną nazwę wiśniowe oczy czy jakoś tak. Okropnie łzawi, po zaleczenieu odnawia się co ok 3 miesiące. I wygląda tak
    http://img508.imageshack.us/img508/6459/zdjcie2319y.jpg
    skóra jest mocno zabarwiona na brązowo- po umyciu nadal jest widoczny brąz.
  • edited October 2011
    "Cherry eye" (wiśniowe oko) to wypadnięcie gruczołu trzeciej powieki.

    Grudkowe zapalenie trzeciej powieki (Coniunctivitis follicularis) – wywołuje najczęściej Adenowirus. Psy 4-10 miesięcy. Rozrost grudek chłonnych. Surowiczy lub surowiczo-śluzowy wypływ, nadmiar łez, mrużenie oka, grudki na III powiece. Wymrażanie lub kiretaż – łyżeczkowanie (przy krwawieniu hemostaza sol. 1% Iodi spirytuosa – nie dotknąć rogówki! + maść antybiotykowo-sterydowa).

    Obie przypadłości dotyczą raczej dosyć młodych psów.

    Zacieki to całkiem co innego. Na ich powstawanie wpływa porfiryna.
    Kiedy na skutek naturalnych procesów zachodzących w organizmie, zużyte czerwone krwinki są z niego usuwane, jeden z produktów ich rozpadu, substancja biochemiczna zwana właśnie porfiryną, uwalnia się do krwiobiegu. Stamtąd usuwana jest głównie wraz z żółcią, poprzez układ wydalniczy.
    Niestety, u psów znaczna część porfiryny usuwana jest wraz z łzami, śliną i moczem.
    Porfiryna jest związkiem biochemicznym zawierającym duże ilości żelaza, którego związki odpowiadają za brunatnoczerwone zabarwienie skóry i sierści.
    Efekty nadprodukcji porfiryny widoczne są głównie u psów o jasnej barwie sierści.
    Nadprodukcja może być spowodowana stresem, toczącym się procesem chorobowym, ale także uwarunkowana genetycznie.

    Jeśli Padi ma problemy z oczkiem, to te brunatne zacieki mogą być tego efektem, ponieważ stanowi zapalnemu oka towarzyszy zwiększone łzawienie.
    Najpierw trzeba dobrze zdiagnozować oczko i wyleczyć.
    Zacieki powinny wtedy zniknąć.
    Jeśli nie, to można z tym sobie poradzić (są różne środki, m.in. Angels Eyes z niedużą zawartością antybiotyku, winianu tylozyny). Ale same zacieki to pikuś, ważne jest wylecznie oka.
    A byliście z tym oczkiem u dr. Garncarza? Tu jest namiar na stronę jego lecznicy:
    http://www.garncarz.com.pl/



  • oczy są zdrowe przebadane na wszystkie strony. Pod głupim jasiem. Nie leczona przypadłość tego grudkowatego zapalenia utrzymuje się do ok 3ch lat psa pojawia się w wieku szczenięcym- źle leczona pozostaje. Tyle wyczytałam i tyle powiedział mi wet przez telefon wczoraj- znajoma. Jedną diagnozę którą kiedyś tam mi stwierdzili to- zbyt duża ilość wydzielania łez- kanaliki łzowe DROŻNE.

    padi dodatkowo jest atopikiem i dostaje Encorton w dawce 20- i jeden z wetów powiedział że moze to być właśnie z AZS...
  • edited October 2011
    Maksowi idealnie pomógł na te cholerne zacieki Angels Eyes. W składzie ma antybiotyk (winian tylozyny), ale raczej w niedużym stężeniu. To jest proszek, który dodaje się w niewielkich ilościach do jedzenia. Maksior też ma AZS i bałam się eksperymentów z nowymi preparatami (a przedtem próbowałam naprawdę wszystkiego, co jest u nas dostępne).
    Maks zjadł jedno 240 g pudełko. Pierwsze efekty widoczne były już po ok. 10 dniach. Po ok. miesiącu od rozpoczęcia kuracji pysior zrobił się bielutki i taki pozostaje do dzisiaj (czyli już 8 miesięcy po zakończeniu leczenia).
    Zobacz wątek Angels Eyes.
    http://buldog-angielski.org.pl/discussion/745/angels-eyes-gdzie-kupics-skutki-ubocznes/p1
  • http://fionka.pl/produkt-13148.html

    Czy ktoś stosował może te ściereczki?
    Kupiłam je w zeszłym tygodniu u dr Karaś - Tęczy. Tekila nie jest zachwycona przemywaniem fafelków, ale wydaje mi się, że jest już troche lepiej.
  • edited December 2011
    My zrezygnowaliśmy ze ściereczek. Delikatnie (aby nie podrażnić skóry!) zbieramy mokre z fafli wacikiem kosmetycznym.
    Od ponad tygodnia fafla łzowego zasypuję na noc mąką ziemniaczaną! Naprawdę DZIAŁA!!!!!
    a próbowaliśmy prawie wszystkiego (oprócz Angel eyes)
    JAKA CENA!!! :O
  • Ja kupiłam je trochę taniej i Pani Dr doradziła mi, że można jedną podzielić na 4, bo są duże, a do wycierania fafli nie trzeba aż tyle. Opakowanie ma dobre zamkniecie więc metoda dzielenia jak narazie działa.
  • edited December 2011
    my też kupiliśmy te ściereczki drogie nie powiem ale skład jest świetny :) i Flavio sie nie wyrywa bo to szybka akcja przecieramy i zostawiamy nie trzeba zasypywać (co było dla nas udręką bo przy złym humorze Flavora puder był wszędzie tylko nie na fafli :-? )
    Martyyna said: można jedną podzielić na 4
    my je dzielimy na więcej części :)
  • A u nas Gibon przestał się wyrywać :D Nawet lubi jak mu przecieram ten łzowy fafelek :D
    Najpierw wilgoć wsiąka w suchy wacik, a później mąka ziemniaczana :D Nic nie śmierdzi, tylko koniecznie trzeba dać do powąchania jego smrody L-)
  • Ja też jadę z mąką ;-) Amon myśli, że to jedzenie... :-? Głuptas :-)) , ale zaczyna działać :-bd
  • corniszonowa said: koniecznie trzeba dać do powąchania jego smrody L-)
    no to jest podstawa :D

    ja ostatnio trochę zaniedbałam fafle :( bo się litowałam,że ona tak słodko śpi i jak tu ją zbudzić, ale koniec z tym znowu jak mnie widzi z wacikiem to jej wzrok mówi wszystko :D

  • Marcin wczoraj wyciągał Tekile za nogi, bo wlazła pod łóżko jak zobaczyła, że otwieram szuflade i sięgam po ściereczke :) A łóżko mamy 2x2 m więc wyciąganie Tekili jest skomplikowane i wygama posiadania długich rączek :)
  • u nas idealnie sprawdza się cały czas wacik z wodą , chusteczką osuszyć i na to penaten :) teraz fąfelki są tylko lekko zaróżowione, ale oczywiście jak nie posmaruję co trzeci dzień to znów wilgoć wchodzi. no u nas to standard, że na zimę się paprają, latem w ogóle nie mamy tego problemu (wtedy to tylko broda od śliny jak balou oddycha ) jest brązowa,ale się nie ślimaczy i tak ;) wiec latem mamy spokój.
  • ANGELS EYES .Od wielu osób słyszałem , kilka bulgotów widziałem na własne oczy, Zombie jest 3 dzień na tym, po ok 3 tygodniach ma być widoczna poprawa. jak tylko coś zauważę dam znać :) ewentualnie odsyłam po info do Toro i Niesfory , oni to przetestowali.
  • edited December 2011
    Bohdanowi też robią się przebarwienia :-(

    Nasza pani przedszkolanka z www.kamiga.pl, która też miała BA stosowała u swojego Yetiego
    płyn KW "Diamentowe oczy:
    http://kw-kosmetyki.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=22:diamentowe-oczy-pyn-do-usuwania-zaciekow-zowych&catid=5:higiena-oczu-i-okolic&Itemid=7

    i Mydełko diamentowe „Diamonds"
    http://www.krakvet.pl/bernard-mydelko-diamentowe-diamond-75gr-p-821.html

    Była bardzo zadowolona i u jej bulwy znakomicie działały te dwa specyfiki.

    Czy ktoś z Was miał z nimi do czynienia i może potwierdzić skuteczne działanie?
Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!