Czyszczenie uszu?

Jak często czyścicie uszy swoim bulwom? Czym?

Comments

  • Dilomaniacy said: Wiem, że to komicznie zabrzmi, ale czy to normalne, że bulwik ma cały czas bardzo ciepłe uszy? :D Na bieżąco mu je czyścimy odkąd u nas jest (czyli już prawie rok) i nigdy nie było żadnych problemów...do dzisiaj, gdy zauważyliśmy jakąś małą krosteczkę, która wygląda jak pryszcz. Doradzicie coś? Panikujemy czy trzeba działać? Dodam, że przez te parę mięcy stosowaliśmy co 3-4 tygodnie na przemian płyn dr Seidla do uszu, Otosol i żel HERY SOIN DES OREILLES. Gruby nigdy nie tarł uszu ani nic z nimi nie kombinował, co wskazywałoby na to, że ma je zdrowe. Jak myślicie?




    My średnio czyścimy uszka co 3-4 tyg. /a nawet ostatnio rzadziej/ płynem Oticlar. Jeśli w uszkach jest czysto to nie ma potrzeby często czyścić. Nie jestem też zwolennikiem zmieniania płynów do czyszczenia, jak jeden służy to po co zmieniać. Chociaż w Waszym przypadku to nie wygląda na jakieś uczulenie.

    Kiedyś słyszałam, że ciepłe uszy u psa mogą wskazywać, że pies ma nadciśnienie, ale nie wiem ile jest w tym prawdy i czy w ogóle jest to prawda, bo słyszałam to w poczekalni u weta jak rozmawiali ze sobą właściciele psów. :-)

    Ciśnienie można zmierzyć psu u weterynarza specjalnym ciśnieniomierzem stosowanym w pediatrii.
  • My czyścimy płynem Otifree (czy jakoś tak), zakupionym u weterynarza. Co ok. 2 tygodnie.
  • My też Oticlar, bo jest najlepszy. Reszta mnie wkurzała, a po tym bardzo fajnie się to wszystko rozpuszcza, i o dziwo lubię jego zapach :P
    A jak często? Jak są brudne, ale staram się zaglądać co jakiś czas myślę że co 4-6 tygodni
  • Angel said: i o dziwo lubię jego zapach :P
    Ja też lubię jego zapach, w ogóle potem bulwa tak fajnie po nim pachnie :)
  • Jak nie było Draki, to czyścilismy Torkowi takim miętowym płynem Otex, mniej więcej raz na mieiąc, jak widzieliśmy jakiś brudek na zewnątrz, albo że go uszka swędzą, od kiedy jet Draka to robimy to raz na 2 miesiące bo te durnie sobie wylizują wzajemnie uszy ;) Poza tym jak tylko wleje któremuś ten płyn, to drugie przybiega i go stara się wylizać :-W
  • Toro said: Poza tym jak tylko wleje któremuś ten płyn, to drugie przybiega i go stara się wylizać :-w
    :))
    Stefanek jak tylko widzi że biorę płyn do ręki to chowa się gdzie popadnie - bardzo tego nie lubi. teraz już czyścimy rzadziej, ale na początku jak go wzieliśmy to miał prawdziwe bagno w uszach i musieliśmy czyścić codziennie
    Czyścimy uszy Otosolem.
  • Mój Rysio ma teraz przechlapane bo myjemy uszy codziennie od miesiąca (albo i ponad). Najpierw weterynarz zdiagnozował grzyba, ale po leczeniu okazało sie ze to bakteria. Weterynarka powiedziała, że przyczyną mogła być kąpiel w jakieś rzeczce (ale w zimie Riko nigdzie sie nie taplał) albo mu owiało ucha. Objawia to się tym, że ma dziwną, klejącą i dosyć intensywnie "śmierdzącą" maź, która zbiera się codziennie. Dostał przeróżne krople, ale nic nie pomaga - jest wręcz coraz gorzej. Uszy są tak gorące że aż "promieniują", a wczoraj sobie rozdrapał i poleciała krew. Pojechaliśmy do weta i dostał 3 zastrzyki przeciwzapalny, antybiotyk i coś jeszcze na szybkie gojenie. Jutro kolejne zastrzyki, i może znowu kolejne kropelki. Biedny strasznie się męczy :(
  • My aktualnie też codziennie czyścimy, bo Bouli podobnie jak Rysio ma zapalenie ucha, badania pokazały, że nie ma grzybów, ani pasożytów. Już od prawie dwóch tygodni Gruby dostaje do ucha Oridermyl, raz widać poprawę, później znów gorzej, mamy stosować jeszcze tydzień.

    Wet uświadomił nas ostatnio, że powinno się psu wietrzyć uszy, bo tak jak na okularach robi się para przy przechodzeniu z zimnego do ciepłego, tak w psich uszach robi się mokro i gdy są "zamknięte" w tej wilgoci mnożą się bakterie i grzyby- stąd zimą częste zapalenia, które trudno się leczy.
  • Riko, czy pies na ciele też ma jakieś zmiany?

    Czy z uszu pobrano wymaz bakteriologiczny?

  • Nigdzie nie ma żadnych zmian, jutro ma mieć zrobiony wymaz, więc jak się juz w końcu dowiemy to damy znać - a jeżeli sie nie dowiemy, pójdziemy do innego weta....
  • edited March 2012
    My czyścimy płynem firmy Virbac o nazwie EPI-OTIC http://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrowie1/oczy_uszy/virbac_epiotic_plyn_do,p1183262729
    używam go od hmmm 4 lat i nic sie nie dzieje z uszkami :-D Uszka czyscimy co jakis czas, u dziewczyn nie ma wydzieliny w uszach wiec raz na jakis czas czyscmy profilaktycznie
    Riko a może to jest jakaś zmiana alergiczna w uszach, czy dajecie psu jakas karme która moglaby go uczulac??na zapalenie uszu polecam Aurizon :)
  • Aurizon miał na poczatku i nic :/. Jutro idziemy na wymaz to sie dowiemy co i jak. Karme wykluczam, ma teraz Boscha po którym nigdy mu nic nie było.... Jak sie dowiemy co to dokładnie to damy znać czym nas dalej beda faszerować....
  • POSATEX- ja to stosuję u Amoniaka, dostałem to od Roberta- Taty DRAKO i powiem, że miałem problemy z uszkami Amona i nic nie pomagało. Ani wycieranie, ani smarowanie różnymi specyfikami. To użyłem raz, za dwa dni drugi i problem syfku w uszkach, którego było wierzcie mi wiele zniknął jak ręką odjąć :-D
  • a nie wiesz gdzie to nabyc?
  • edited March 2012
    Riko said: a nie wiesz gdzie to nabyc?
    Posatex - to krople z antybiotykiem dostępne tylko u weta, i o ich włączeniu do leczenia decyduje weterynarz. http://www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/document_library/EPAR_-_Product_Information/veterinary/000122/WC500062136.pdf


    Idziecie dobrą drogą, więc nie ma co kombinować "na własną rękę", trzeba zrobić wymaz bakteriologiczny najlepiej z antybiogramem i moim zdaniem powinniście pobrać jeszcze z ucha zeskrobiny w kierunku grzybów /czy grzyb, o którym wcześniej pisałeś był zdiagnozowany na podstawie jakiś badań?/

    Dopiero wtedy można włączyć celowany antybiotyk lub inne leki. Być może, że będzie to Posatex.


  • Riko said: Jutro idziemy na wymaz to sie dowiemy co i jak.
    Teraz jeszcze doczytałam, że bulwa dostała już antybiotyk, szkoda, że przed antybiotykiem nie pobrano wymazu, bo teraz wynik może być zafałszowany :-? No ale nie ma wyjścia, pobierzcie ten wymaz i porozmawiajcie o tych grzybach.

  • A może powinnam iść odrazu do innego weta? Poradźcie coś....
  • edited March 2012
    Moja poprzednia sunia (mieszaniec średniej wielkości) przez pół życia miała nawracające infekcje uszu.
    A żyła 16 lat.
    Ciągle zbierały się tam świństwa, bolały i śmierdziały te biedne uszeczka. Weci zapisywali coraz to nowe kuracje, antybiotyki, sterydy, jakieś grzybobójcze dynksy... i pomagało na miesiąc, czasem dwa.
    Aż trafiła się młoda wetka, która zaordynowała Pigmentum Castellani. To jest taki purpurowy płyn, który w aptece kupuje się bez recepty za jakieś grosze.
    Pierwszy "zabieg" przeprowadziła sama. Do strzykawki (nie pamiętam pojemności, chyba średnia), oczywiście bez igły, trzeba nabrać z butelki tego Pigmentum i wstrzyknąć zawartość głęboko do ucha. Szybko przytrzymać dłonią zamknięte ucho i przez chwilę pomasować, żeby się preparat dobrze rozprowadził. Trzeba uważać, bo to cholerstwo strasznie plami i można mieć pół pokoju w purpurowe kropki.
    Potem powtórzyłam zabieg chyba jeszcze dwa razy.
    Zapalenia uszu ustały jak ręką odjął. Do końca życia suni uszka były czyściutkie i zdrowe.
    Słyszał może ktoś o takiej metodzie?
  • taaak, Rysiu miał, ale podawane w małych ilościach i niestety nie podziałało
    ale może tak jak mowisz trzeba wlać strzykawke a nie tylko polacane przez mojego weta kilka kropel....
  • Pamiętam, że tego było trochę, bo trzeba było pilnować i trzymać głowę, żeby się nie wytrzepała.
  • właśnie wróciliśmy od weta - Rysiu ma jedno z drugim czyli i grzyba i bakterie. Narazie ma taki stan uszu, że pani nie poleciła zadnych kropelek (ponieważ ma az rany, strupki z krwia) i poki co bedzie jeszil na zastrzyki z antybiotykiem :( a na domiar wszystkiego jeszcze sie zaczely problemy z 3cia powieka.... narazie dostal kropelki - raz na miesiac przez caly tydzien kazala kropic o 3 razy, jak dalej bedzie wypadac to bedzie zabieg miał Rysio....
  • Riko said: właśnie wróciliśmy od weta - Rysiu ma jedno z drugim czyli i grzyba i bakterie.
    A jakie badania to potwierdziły?

    Nie przejmuj się wisienką, może się sama cofnie, może się da ją odprowadzić ręcznie.

    Riko skąd Wy jesteście?

  • Miał zrobiony wymaz - jestesmy z Wrocławia ;)
  • A tak wygląda ucho zaatakowane przez roztocza.




    Wydzielina w uszach ma charakter ciastowaty o rudobrązowym lub ciemnobrązowym kolorze, może być nawet czarna, ma nieprzyjemny specyficzny zapach. Pies trzepie głową, kluski tej wydzieliny urywają się i często wypadają na zewnątrz. Psem powinien zająć się weterynarz, gdyż nie leczone roztocza przejdą na inne rejony ciała np. pod ogon. Z domowych sposobów wspomagająco można przemywać uszy nalewką z nagietka / w odpowiednim rozcieńczeniu/, lub miejscowo smarować maścią z nagietka, albo olejkiem z dziurawca. Są to tylko środki wspomagające, najlepiej jednak od razu przy takiej wydzielinie pójść z psem do weterynarza, który zaaplikuje konwencjonalne metody, które niszczą roztocza i jednocześnie uwalniają wydzielinę i hamują proces zapalny w uszach.

  • Klara ale mnie przeraziłaś :-( jutro, jak będę w stanie wstać z wyra - idę do weta, bo tak jakby zobaczyłam jakś rudą wydzielinę
  • Gosia spokojnie, przy roztoczach tej wydzieliny jest dużo, i to jest tak, że czyścisz i czyścisz uszy, a efektu nie ma, bo to wciąż nachodzi. Pies się drapie, trzęsie głową, bo tej wydzieliny jest dużo, i może przytykać kanał ucha.
Sign In or Register to comment.

Howdy, Stranger!

It looks like you're new here. If you want to get involved, click one of these buttons!